Najwierniejszy Pies, Niewierni Ludzie

Bardzo mnie poruszyła ta historia, myślę że tak jak mi zakręcą się Wam łzy w oczach i zapragniecie pomóc Fuksowi. Właściciele Fuksa porzucili go na ruchliwej ulicy częstochowskiego Rakowa. A on czekał tam na nich wiernie przez półtora roku - w upale i mrozie. Teraz pies ze złamanym sercem czeka na dom, który go już nigdy nie zawiedzie.

Fuks czekał cierpliwie na właścicieli. Najpierw na jezdni, by nie przeoczyć ich przyjazdu. Każdy ciemny samochód budził w nim nadzieję na powrót do domu, bo zrywał się i biegł w jego kierunku. Z czasem przeniósł się na pobliski parking.

Po kilku tygodniach ktoś zgłosił w schronisku na ul. Gilowej, że na Rakowie koczuje pies. Pracownicy przyjechali i zabrali Fuksa. Rok temu kundelek został adoptowany. Uciekał jednak raz po raz od swej nowej rodziny, by wracać na parking i czekać na starych właścicieli. Nowi się poddali. Pies wkrótce znowu trafił do schroniska, odwieziony tam przez straż miejską.

– Był bardzo sprytny, korzystał z każdej okazji, by próbować ucieczki – opowiada Urszula Paliga, kierowniczka schroniska z ul. Gilowej. Wreszcie mu się udało i znowu wrócił na Łukasińskiego.

Mieszkanka, która go tam dokarmiała, opowiedziała o losach psa częstochowiance pomagającej zwierzętom – pani Małgorzacie.

– Kiedy usłyszałam tę historię, pomyślałam, że to najlepszy przykład na to, czym jest psia miłość i wierność – mówi częstochowianka. – Zdecydowałam się pomóc Fuksowi. Z opowieści pani, która go dokarmiała, wynikało, że w ostatnich tygodniach pies był już bardzo zmęczony i zrezygnowany. Rzadziej reagował na przejeżdżające auta. To po prostu złamane serce.

Pani Małgosia umieściła psa tymczasowo w płatnym hoteliku dla zwierząt, gdzie ma ciepły kąt i opiekę weterynaryjną – miesiące tułaczki odbiły się na jego stawach.

– Fuks rozpaczliwie potrzebuje człowieka – apeluje pani Małgorzata. – Proszę ludzi z sercem, by dali Fuksowi dom. Jestem pewna, że nie wróci na parking, gdy poczuje, że jest naprawdę kochany i potrzebny. Ma już około 10 lat, proszę, pomóżmy mu spędzić ostatnie lata w bezpiecznym i pełnym miłości otoczeniu.

Pobyt w hoteliku to duże koszty, a pani Małgorzata opiekuje się wieloma zwierzętami. Jeśli Fuks nie znajdzie domu, będzie musiał wrócić do schroniska.

Kontakt w sprawie adopcji: tel. 784 699 029.